Rok w ogrodzie

Nawozimy trawnik

Pobudka! Do ogrodu zawitała wiosna. Pora intensywniej się zająć ogrodem. Nocne przymrozki pewnie dadzą jeszcze o sobie znać, dlatego nie powinniśmy na razie chować osłon. Kalendarz prac jest szczelnie wypełniony. Rozpoczynamy siewy, sadzenie i nawożenie. Pierwszy raz w sezonie kosimy trawę, zakładamy też trawnik. Sporo będzie też prac pielęgnacyjnych.

Nawożenie trawnika daje wymierne korzyści: nie tylko wzmacnia darń, poprawiając jej wygląd oraz zwiększając trwałość i odporność na deptanie, ale także ogranicza występowanie chwastów. Wiosenne zasilanie trawnika przeprowadzamy po pierwszym koszeniu, czyli zazwyczaj w połowie miesiąca. By zregenerować się po zimie, trawa potrzebuje odpowiedniej dawki azotu, fosforu i potasu, a także wapnia, magnezu, żelaza i mikroelementów. Składniki odżywcze w odpowiednich proporcjach może zapewnić tylko wieloskładnikowy nawóz do trawników. Warto kupić droższy nawóz długo działający, ponieważ wystarczy go rozsypać raz w sezonie - w kwietniu, maju lub czerwcu - bez ryzyka przenawożenia. Nieumiejętnie rozsypany sypki nawóz mineralny zniszczył już niejeden trawnik. Jeśli nie robiliśmy analizy gleby i niewiele wiemy o działaniu poszczególnych minerałów, lepiej nie stosujmy nawozów jednoskładnikowych, bo zamiast wzmocnić trawnik, poważnie mu zaszkodzimy. Na małym trawniku nawóz rozsypujemy ręcznie, na dużym lepiej użyć siewnika. Bezpieczniejsze są urządzenia ze skokową, a nie płynną regulacją dozownika. Nawóz rozsypujemy na suchy trawnik (sypany na mokrą przykleja się do źdźbeł i je uszkadza), a następnie obficie go podlewamy.