Rok w ogrodzie

Z życia mrówek

Lato w pełni. W sierpniu najważniejsze jest podlewanie – nieczęste, ale obfite, doglebowe, a nie zraszające, raczej poranne niż wieczorne. W tym miesiącu kończymy cięcie żywopłotu, a zaczynamy pierwsze sadzenia: cebul kwiatowych oraz iglaków. Najwięcej czasu spędzimy jednak w warzywniku i wśród roślin owocujących – czekają nas m.in. zbiory plonów warzyw późnoletnich i jesiennych, zasiewy, sadzenie oraz przycinanie.

Z życia mrówek
Mrówki w ogrodzie nie są miłymi gośćmi. Mrowiska i ścieżki przemarszu szpecą trawnik, zniechęcając do odpoczynku na łonie natury; mrówcze hordy przeszkadzają domownikom, nazbyt chętnie osiedlając się w zakamarkach tarasu. Poza tym prędzej czy później wchodzą w komitywę z mszycami. W zamian za ochronę przed biedronkami mszyce pozwalają mrówkom korzystać ze słodkiej spadzi. Roślinom taka symbioza nie wychodzi na zdrowie. Walka z mrówkami nigdy nie będzie w stu procentach skuteczna, ale też nie o to chodzi, by całkowicie się pozbywać z działki tych pożytecznych owadów – wszak spulchniają i napowietrzają glebę, rozsiewają nasiona kwiatów i zjadają niektóre szkodniki. Radykalne sposoby, polegające choćby na polewaniu mrowiska wrzątkiem, są niehumanitarne i przy okazji zabójcze dla roślin. Wypalone płaty darni długo szpecą trawnik. Zamiast bezmyślnie zabijać owady, lepiej zastosować środki odstraszające lub po prostu wynieść mrowisko poza teren działki. Środki chemiczne kupimy w sklepach ogrodniczych, a naturalne, cuchnące wyciągi możemy przyrządzić sami. Skuteczne są: gnojówka z piołunu oraz wyciąg z majeranku, lawendy lub czosnku.